HISTORIA

Solidarności Polsko-Czechosłowackiej

I. POWSTANIE Solidarności Polsko-Czechosłowackiej

Inspiracją do  utworzenia SPCz były:

  • Spotkania antyreżimowej opozycji Polskiej i Czechosłowackiej:  Komitetu Obrony Robotników i Karty 77 w Karkonoszach w 1978 roku.
  • „Posłanie do ludzi pracy narodów Europy Wschodniej”, przyjęte przez I Zjazd NSZZ Solidarność w 1981 roku (a zajadle atakowane przez ówczesne władze PRL).

Celem organizacji było rozszerzenie i koordynowanie oporu wobec komunistycznego reżimu na kraje bloku wschodniego, stopniowe wywalczanie szerszego marginesu wolności demokratycznych po pełną demokrację i suwerenność docelowo. SPCz to nakierowana na  Czechów i Słowaków współpraca w dążeniu do osiągnięcia tych celów.

Założenie i Założyciele SPCz

Początek działalności to 1981 r. Inicjatorzy: Mirosław Jasiński,  Aleksander Gleichgewicht.

A. Gleichgewicht w październiku ’81 nawiązał kontakt z Czechami: Jaroslavem i Janem Šabata, Anną Šabatovą i Vaclavem Malym. Stan wojenny to przerwał,  A. Gleichgewicht został internowany. Przerwany kontakt zostaje jednak  wznowiony w 1982 r.  z inicjatywy czeskiej poprzez Martina Dvoraka – lektora języka czeskiego na Uniwersytecie  Wrocławskim.  Przez niego idzie część wymiany materiałów z Czechami, pozostała część przesyłana jest pocztą na adresy neutralne. Jak się okazuje było to bardzo roztropne rozwiązanie, bowiem Dvorak  będąc wtyką służby bezpieczeństwa, nie zdołał przejąć pełnej kontroli nad kontaktami. Dvorak w 1983 r. opuszcza Wrocław.  Jasiński w 1984 r. wymienia zinfiltrowany skład SPCz-u na zupełnie nowe osoby. Wśród zespołu znaleźli się: Mieczysław Piotrowski, Jarosław Broda, Marcin Gruszecki i inni, który stanowią trzon organizacji, aż do końca zakonspirowanej działalności SPCz.

II. DZIAŁANIA na granicy

Lata 1982 i 1984 poświęcone były pracy nad przygotowaniem punktów przerzutu i wymiany wydawnictw niezależnych oraz sprzętu. W ten sposób działacze Solidarności Polsko-Czechosłowackiej rozpoczęli systematyczną akcję wymiany informacji przez zieloną granicę, zorganizowali sieć kurierów przenoszących przez góry zakazaną literaturę, dokumenty, instrukcje i materiały drukarskie.

Spotkania polityczne. Tajnie przygotowywane spotkania jawnie działających, znanych opozycjonistów.

Gremium polsko-czechosłowackie odnosiło się do bieżącej sytuacji wydając wspólnie sygnowane oświadczenie, które możliwie najszybciej było przekazywane zachodnioeuropejskim i amerykańskim ośrodkom masowego przekazu. Oświadczenie należało zredagować jak najszybciej by zdążyć przed ewentualnym zaaresztowaniem przez służby graniczne (do czego w Górach Złotych i Masywie Śnieżnika nigdy nie doszło).
Po tym był czas  nielimitowany na „marzenia” czyli plany na zbudowanie nowej rzeczywistości wolnej od komunistycznego reżimu.

Zrealizowane spotkania:
Borówkowa Góra – 17 sierpnia 1987 r.
Śnieżnik Wschodni (Sněžnicke Sedlo)  – 9 lipca 1988 r.
Kobyla Kopa (Koniček)  – 25 czerwca 1989 r.

Spotkania kurierskie (przerzuty) tajne spotkania zakonspirowanych działaczy i możliwie szybka wymiana przyniesionych  materiałów i odwrót.

Obszar działania
Intensywnie uczęszczane miejsca przez turystów, a zwłaszcza tak zwana „Droga przyjaźni” (Równia pod Śnieżką), były bardzo dokładnie pilnowane przez służby, tereny otwarte wyniesione ponad granicę lasów umożliwiały jej obserwację i szybkie namierzanie nieformalnych spotkań.
Te doświadczenia wymusiły przeniesienie działalności na obszar spokojniejszy turystycznie i w pełni zalesiony: Góry Złote / Rychlebske hory – Wschodni Śnieżnik.

Miejsca  przerzutowe
Wybrano takie lokalizacje na granicy, na szlaku turystycznym, które były oddalone od strażnic, tam gdzie raczej  kończyły się zasięgi patroli granicznych. Miejsca wytypowane na przerzuty były doprecyzowane numerem słupka granicznego co eliminowało jakiekolwiek wątpliwości czy nieporozumienia co do miejsca spotkania.

Kodowanie miejsca i  terminu
Miejscom przerzutu nadawano imiona żeńskie: Anita, Ewa, Monika, Anna.  Termin spotkania  ustalono na „sztywno”- zawsze w sobotę o godz. 12 00 w południe.

W zawiadomieniu o planowanej akcji przerzutowej  termin rzeczywisty był zawsze  minus trzy od podanego, czyli że  spotkanie odbywało się trzy dni wcześniej niż podana data. Komunikat „Anita przyjeżdża 27 września” oznaczał że spotkanie w punkcie Anita czyli przy słupku granicznym  nr  V/24  na przełęczy Karpowskiej (Černy Kout) odbędzie się w sobotę o 12.00.  27-3 = 24-tego września!
Wtajemniczeni mogli umawiać spotkanie nie obawiając się podsłuchu telefonicznego czy kontroli korespondencji.
Najczęściej było to tak, że „Duczin” Mieczysław Piotrowski wykonywał telefon z dowolnego automatu telefonicznego w Polsce na domowy telefon Anny Šabatovej do Pragi. Tak system funkcjonował bezbłędnie aż do ostatniego przerzutu 18 listopada 1989 roku.
Rutynowe spotkania kurierskie odbywały się co 3-4 tygodnie.

Wymiana ładunków:  dochodzenie do miejsca przerzutu następowało, z grubsza, prostopadle do przebiegu granicy by maksymalnie skrócić czas przebywania w strefie pasa granicznego, a tym samym uniknąć spotkania z patrolem.

Zakupiono cztery identyczne plecaki (po czesku „batohy”) po dwa dla każdej ze stron. Załadowane plecaki stawiano na granicy. Kurier polski brał plecak przyniesiony przez Czecha, a Czech plecak Polaka.  To bardzo usprawniało przerzut i zapewniało w jakimś stopniu bezpieczeństwo. Można się było tłumaczyć że: – wziąłem przez omyłkę, – to nie mój plecak, a zwłaszcza jego zawartość. To się zresztą sprawdziło podczas wpadki, która miała miejsce na Wschodnim Śnieżniku, po czeskiej stronie (zresztą jedynej), wtedy można było zrzucić winę na Polaków, którzy akurat zdążyli uciec.

Co przenoszono
Periodyki, książki i inne publikacje powstające w warunkach konspiracyjnych. Wydawnictwa ośrodków emigracyjnych w polskiej i czeskiej edycji językowej, komputery, drukarki, skanery, materiały fonograficzne itd.

Kogo przeprowadzano
Najbardziej znany, wręcz spektakularny był  przypadek Standy Děvatego.

Děvaty – niezwykle zasłużony dla działań kurierskich Czech – w drugiej połowie 1989 roku stał się przedmiotem szykan i represji StB (np. permanentne zatrzymywania na 48 godzin). Na koniec w sierpniu skazano go na 20 miesięcy więzienia. W Pradze zapadła decyzja o przeprowadzeniu go do Polski, co nastąpiło 17 września. Miejscem przejęcia go przez Grupę Lądecką była góra Kowadło. Stamtąd został sprowadzony do Bielic, gdzie czekał samochód. Cały dotychczas pomyślny przebieg akcji zakończył by się wielką wpadką, gdyby nie odwaga i perfekcja jazdy lądeckiego kierowcy, który sforsował dwie zapory postawione na na szosie pomiędzy Bielicami, a Lądkiem przez WOP i nie dał  się zastraszyć bronią. W końcu wysadził uciekiniera bezpiecznie w lądeckim parku leśnym. Standa, zanim „zamieszkał” we Wrocławiu, przez kilka dni był ukrywany w Lądku, dopóki kłodzki pułk WOP nie zakończył  przeczesywania lasów i kontrolowania pojazdów wyjeżdżających z Ziemi Kłodzkiej.

Inne obszary kontaktowe

Karkonosze – jak wcześniej wspomniano – były  początkowym miejscem kontaktów politycznych i wymiany informacji, które następnie przeniesiono w Góry Złote i Masyw Śnieżnika. Podobna aktywność rozwinęła się również w Cieszynie i  Beskidach oraz w Tatrach.

III. DZIAŁACZE

Kurierzy

Ze strony polskiej przerzuty wykonywane były przez Grupę Lądecką lub przy jej wsparciu (rozpoznanie sytuacji na granicy, nocleg, itd.)
Mieczysław Piotrowski „Duczin”, który był głównym konstruktorem akcji przerzutowych w Górach Złotych, jednocześnie sam w tę pracę bardzo się angażował. W początkowym okresie przywoził materiały z Wrocławia by następnie pójść na granicę. To się oczywiście długo udawać nie mogło. Po uwiarygodnieniu przez przewodniczącego Solidarności Walczącej Warcisława Martynowskiego jako kontaktu na Lądek, podjął się on zorganizowania Grupy Lądeckiej. Kurierami zostali nie budzący podejrzeń przewodnicy PTTK, znakarze (a jednocześnie działacze SW): Zdzisław Dumański i Jan Mroczkowski. Materiały były przywożone do Lądka-Zdroju pociągiem lub autobusem, a następnie zabierane przez kurierów na granicę. Z czasem wypracowano taką metodę, że kurierzy bezpośrednio sami odbierali materiały z bagażnika autobusu relacji Wrocław – Stronie Śląskie i przenosili je do swoich schowków, by następnie zabrać na granicę.

Osiąganie słupka granicznego – Polacy:

  • Černy Kout, który był głównym punktem przerzutowy – pieszo około 1 godziny z Lądka-Zdroju,
  • Siodło pod Czartowcem – z Lądka-Zdroju autobusem do Bielic do  przystanku Nowy Gierałtów (25 min), następnie pieszo do Siodła pod Czartowcem – poniżej godziny,
  • Siodło Piekło – autobusem do Bielic, przystanek końcowy (30 min), następnie pieszo do siodła – poniżej godziny.
  • Autobusem do Bolesławowa (20 min) następnie pieszo Śnieżnik Wschodni – półtorej godziny.

Był też  wariant dojazdu samochodem lub zaufanym taxi w pobliże miejsca przerzutu. Strona polska miała znacznie bliżej do granicy i korzystała głównie z transportu publicznego lub realizowała zadania w całości pieszo.

Ze strony czechosłowackiej przerzuty były wykonywane przez Grupę Zlińską. Do tej pracy wybrani byli ochotnicy, aktywiści Karty 77 ale nie występujący jako  jej  jawni sygnatariusze.

Koordynatorem grupy był Standa Děvaty, a główną pracę kurierską wykonywali: Miroslav Odložil, Petr Holubař  i Ladislav Trlida. By uniknąć namierzenia przerzutowców, Standa dokonywał rotacji  wśród swoich ludzi włączając pozostałych członków grupy tj.: P. Bartoš, B. Koutny, P. Jungman, D. Krejči, J. Bakala.
Informację o wyjeździe kurierzy otrzymywali  24 godziny przed terminem wraz z lokalizacją przerzutu i wyznaczonym składem (2-3 osoby). Akcje zawsze pozorowane były jako wyjazd turystyczny.

Osiąganie słupka granicznego – Czesi:

Dotarcie  samochodem (często zmieniano auta aby StB nie zdołała ich namierzyć)  ze Zlina do strefy przygranicznej wymagało przejechania około 200 km, a następnie pieszego przejścia odcinka, które w zależności od umówionej lokalizacji pochłaniało 1-3 godzin.
Zawsze były to akcje docelowo-powrotne zamykające się w jednym dniu.
Kurierzy nie mieli wsparcia w terenie, pozostawione auto musiało stać w miejscu nie budzącym podejrzeń (co wydłużało czas dojścia), bo współpracowników służb granicznych można się było wszędzie spodziewać.

IV. INICJATYWY

Krąg Przyjaciół Solidarności Polsko-Czechosłowackiej

Po aresztowaniu Petra Pospichala, Mirek Jasiński uznał, że należy załatwić dla organizacji  „parasol psychologiczny” tak jak  kiedyś dostali go od KOR robotnicy po strajkach w Radomiu. Czesi to przyjęli, Vaclav Havel napisał tekst oświadczenia i zostały zebrane podpisy. W Polsce pojawiły się jednak  schody, bo Adam Michnik uznał, że SPCz nie powinna wchodzić do wielkiej polityki. Na co Mirek Jasiński udał się do Jacka Kuronia i poinformował go, że organizacja jest już rozwinięta, wykonuje poważną robotę, a chodzi o to „by młodzi chodzili na granicę, a starsi dali nazwiska” i to poskutkowało. W Warszawie podpisano, natomiast we Wrocławiu podpisywanie wypadło słabo, na czym zaważył spór pomiędzy RKS a SW.

6 lipca 1987 roku ogłoszono powstanie Kręgu Przyjaciół SPCz. Organizacja niejawnych członków uzyskała wsparcie sygnowanego z imienia i nazwiska gremium opozycjonistów!

Sygnatariusze ze strony polskiej:
L. Budrewicz, Z. Bujak, A. Drawicz, A. Falkiewicz, Wł. Frasyniuk, Z. Janas, L. Kantorski,  J. Kielanowski, J. Kuroń, B. Labuda, J.J. Lipski, J. Lityński, Z. Romaszewski, B. Szkaradziński, E.Szumiejko, H.Wujec.

Sygnatariusze ze strony czeskiej:
J. Benda, E. Bondy, P. Cibulka, J. Čarnogursky, J. Dinstbier, L. Dobrovsky, M. Duray, V. Havel, M. Kusy, I. Lamper, L. Lis, L. Mullerova-Marečkova, J. Šabata, M.S. Šimečka, F.Starek, P. Uhl, J. Vyhryzek.

Rzecznikami zostali: ze strony polskiej – Józef Pinior, ze strony czechosłowackiej – Anna Šabatova.

Biuletyn Informacyjny Solidarności Polsko-Czechosłowackiej

Czasopismo wydawane przez SPCz we Wrocławiu od grudnia 1987 do stycznia 1990 r. W 1988 roku w Pradze wyszło kilka numerów czeskiej edycji tego pisma co następnie zostało przerwane aresztowaniami.

Pismo informowało o działaniach SPCz, prowadziło przegląd polskiej i czeskiej prasy podziemnej, wspierało akcje w sprawie obrony więźniów politycznych, przeprowadzało wywiady z aktywistami podziemia, a także zamieszczało szkice z literatury drugiego obiegu.
Redagowane było przez zespół: Jarosław Broda, Mirosław Jasiński, Paweł Kocięba, przy współpracy Zbigniewa Janasa i Wojciecha Maziarskiego z Warszawy oraz Anny Šabatovej z Pragi.

Wschodnioeuropejska Agencja Informacyjna

Z inicjatywy SPCz  20.12.1988 r. nastąpiło powołanie Wschodnioeuropejskiej  Agencji Informacyjnej, która miała służyć szybkiej i niezależnej wyminie informacji pomiędzy: Pragą, Warszawą, Budapesztem, Wilnem i Moskwą. Tworzone serwisy informacyjne miały docierać bezpośrednio do  zagranicznych korespondentów. Ambicją WAI było przełamanie monopolu informacyjnego agencji reżimowych: polskiej PAP (Polska Agencja Prasowa), czechosłowackiej CzTK i sowieckiej TASS.

To był początek wolnych mediów w Europie Środkowej.

Polską sekcję WAI stanowili: Wojciech Maziarski, Robert Kozak, Robert Bogdański, Barbara Chrybacz, Mirosław Jasiński, Danuta Winiarska, Anna Morawiecka, Tomasz Pekalski, Jarosław Broda.

Kolekcja czeskiej i słowackiej literatury niezależnej

Ta podziemna seria wydawnicza zakazanej wówczas w Polsce literatury zainicjowana została przez SPCz. Grupa bohemistów z Uniwersytetu Śląskiego (Godlewski, Jagodziński, Stachowski i inni) dokonała przekładu utworów m. in. Bohumila Hrabal, Josefa Škvoreckiego,Vaclava Havla i Jana Pelca. Pierwsza pozycja „Obsługiwałem angielskiego króla” Bohumila Hrabal weszła do  podziemnego obiegu w styczniu 1988 r. Wydano również zbiór literacki „KONTUR”.

Festiwal we Wrocławiu

Solidarność Polsko-Czechosłowacka zorganizowała we Wrocławiu w dniach 3-5 listopada 1989 roku Międzynarodowe Seminarium: EUROPA ŚRODKOWA. KULTURA NA ROZDROŻU – POMIĘDZY TOTALITARYZMEM A KOMERCJALIZMEM. Patronat nad sesją objęli Timothey Ash oraz szereg wybitnych intelektualistów z Polski i Czechosłowacji.

Równolegle we Wrocławiu odbywał się FESTIWAL NIEZALEŻNEJ KULTURY CZESKIEJ I SŁOWACKIEJ, w którym wzięli udział czescy pieśniarze i muzycy rokowi  m. in. Karel Kryl i Jaroslav Hutka. Prezentowano również filmy czeskiej „nowej fali”. Nie doszła do skutku  zapowiedziana wystawa malarstwa i rzeźby niezależnych artystów plastyków  z Czechosłowacji, która wraz z jej kuratorem i kurierem – Igorem Wójcikiem – została aresztowana na granicy w Harrachovie. Mimo nieformalnego zamknięcia granicy polsko-czechosłowackiej dla osobowego ruchu wyjazdowego, kilka tysięcy Czechów i Słowaków dotarło do Wrocławia – zwłaszcza tych którzy wybrali okrężną drogę przez byłą NRD.

Vaclav Havel, w kilka dni po objęciu urzędu prezydenta Czechosłowacji, wyraził opinię: Festiwal Niezależnej Kultury Czeskiej i Słowackiej zorganizowany jesienią 1989 roku we Wrocławiu był uwerturą do aksamitnej rewolucji!

V. OŚRODKI

Wrocław był ośrodkiem centralnym dla organizacji. Stąd  we współpracy z Pragą i pozostałymi ośrodkami koordynowano działania na pograniczu Polsko-Czechosłowackim. Te obowiązki spoczywały głównie na Mirku Jasińskim. Kontakty dotyczące przerzutów (terminy, miejsca), dostarczanie i odbiór materiałów kurierskich, były działką Mietka „Duczina” Piotrowskiego.

We Wrocławiu wydawany był Biuletyn Solidarności Polsko-Czechosłowackiej. Tutaj działała Wschodnioeuropejska Agencja Informacyjna, również  tutaj przygotowywano do druku kolekcję czeskiej i słowackiej  literatury. W tym mieście były przygotowywane i przeprowadzane manifestacje i protesty m.in.:

  • 16 kwietnia 1987 r. na ul. Świdnickiej manifestacja w obronie aresztowanego w Czechosłowacji działacza Karty 77 i SPCz Petra Pospichala oraz akcja ulotkowa „SOS dla Pospichala”,
  • 15.05.1988 r. protest w sprawie uwolnienia osób skazanych za odmowę służby wojskowej.,
  • 25.11.1988 r. protest SPCz w sprawie uwolnienia więźniów politycznych w Czechosłowacji. Tutaj miało miejsce największe niezależne polsko-czesko-słowackie wydarzenie społeczno -kulturalne: festiwal i seminarium, które odbyły  się 3-5 listopada 1989r.

Działalność SPCz była wspierana finansowo w początkowym okresie przez emigracyjny Rząd Litewski.  Jednorazowego, znacznego wsparcia udzielił Józef Pinior (RKS Dolny Śląsk), najistotniejsza była jednak pomoc udzielana przez osoby prywatne z emigracji i z kraju.  Były również okresy, w których aby przetrwać, Mirek sprzedawał swoje  znaczki pocztowe i obrazy. Wsparcia udzielała również  Solidarność Walcząca np. wydając od 1983  „Nazory” (początkowa nazwa Opinie) – pismo czesko języczne dedykowane do kolportażu w CSSR, przekazywane były również inne druki, materiały i sprzęt poligraficzny.

Praga

W Pradze skupiało się gros niezbyt licznej czechosłowackiej opozycji, która była bezwzględnie tępiona przez aparat bezpieczeństwa. Jej konsolidacja nastąpiła w trakcie opracowywania i ogłoszenia deklaracji zainspirowanej  Międzynarodowym Paktem Praw Człowieka przyjętym przez ONZ w tym również przez CSRS.

Deklarację Karty 77 przygotowano w grudniu 1976 roku, a ogłoszono  6 stycznia 1977 – podpisaną przez 242 osoby. Była to wolna inicjatywa osób o różnych przekonaniach, które łączyła wola obrony praw człowieka. W tekście odnoszono się do ciągłego naruszania tych praw przez władze komunistyczne, represjonowania osób o odmiennych podglądach, pozbawiania ich pracy, możliwości kształcenia się itp.

Pierwszymi rzecznikami Karty 77 zostali: Vaclav Havel, Jan Patocka i Jiri Hajek.

Komunistyczny rząd zareagował natychmiast falą represji i akcjami dezinformacyjnymi. 14 stycznia 1977 roku aresztowano Vaclava Havla, a długotrwałe przesłuchiwania Jana Patoczki doprowadziły do jego śmierci 13 marca 1977 r. Pomimo represji, Karta 77  prowadziła działalność nieprzerwanie do upadku komunistycznego reżimu w Czechosłowacji.
Praga była głównym, krajowym ośrodkiem opozycyjnym, oczywiście w tym skromnym zakresie jaki zdołano osiągać, pomimo stałej inwigilacji i represji. Tutaj był redagowany od stycznia 1977 roku Biuletyn Karty 77 (INFORMACE O CHARTE 77), który wraz z innymi publikacjami przekazywano do Polski.  Praga była docelowym miejscem przenoszonych przez kurierów materiałów. Działania kurierskie ze strony czechosłowackiej były koordynowane głównie przez Annę Šabatovą i Petra Uhla.

Brno

Petr Pospichal  w 1985  roku zainicjował kontakt z Warszawą i w efekcie tego doprowadził do powstania oddziałów SPCz w tych miastach. Petr użył bardzo oryginalnej metody szukania kontaktu: „pewna osoba to ta, która  jest poszukiwana przez służby”! Przedruki listów gończych ukazywały się w podziemnym piśmie „Konspira” natomiast kto „siedzi” lub już jest na wolności podawało Radio Wolna Europa. Po analizie tych informacji wybór padł na Zbigniewa Janasa do którego wysłał łącznika (studenta historii Rudolfa Vevodu) – co okazało się bardzo trafne.

Brno miało wczesne tradycje opozycyjne dzięki Jaroslavowi Šabata.  Ten wyrzucony z uniwersytetu wykładowca, już w 1971 roku organizował bojkot wyborów, za co został skazany na 6 lat więzienia wraz z synami i córką (Anna Šabatova).

Warszawa

Po sukcesie inicjatywy Petra Pospichala powstał drugi niezależny kanał kontaktowy z Czechosłowacją – to oczywiście zapewniało większą niezawodność pracy SPCz w przypadku wpadki. Koordynacją zajmował się Zbigniew Janas. Szlak przerzutowy wiódł przez Tatry, a z polskiej strony obsługiwany był głównie przez Annę Walenty.
Spektakularnym wydarzeniem w 1987 roku było wydrukowanie 2000 egzemplarzy czeskiego pisma opozycyjnego „To” i przeniesienie go przez granicę. Wejście tego druku w obieg na terenie Czechosłowacji  wywołało szok tamtejszych służb, taki nakład i wydruk techniką offsetową był tam dotychczas niespotykany. Po aresztowaniu Petra Pospichala (1987) w Polsce zebrano kilka tysięcy podpisów w jego obronie, które wraz z petycją Zbigniew Janas i Janusz Onyszkiewicz zanieśli do ambasady czechosłowackiej.
Znaczenie Warszawy ze względu na  licznych sygnatariuszy Kręgu  Przyjaciół SPCz, a  jednocześnie znanych działaczy opozycyjnych było istotne dla organizatorów spotkań politycznych na granicy.

Cieszyn

W latach 1987-89 Janusz Okrzesik i Andrzej Grajewski dokonywali przerzutów przez Czantorię, co następnie otworzyło drogę do bardziej intensywnych kontaktów polsko-czechosłowackich.
18 maja 1989  roku zorganizowano wielką manifestację w Cieszynie przeciwko budowie elektrowni w Stonawie.
21 sierpnia 1989 roku, w 21 rocznicę inwazji na Czechosłowację Wojsk Układu Warszawskiego, Jerzy Kronhold, Marian Demboniok, Zbigniew Madej zorganizowali w Cieszynie manifestację przepraszającą Czechów i Słowaków za udział naszego wojska w tej awanturze.

V. KONSTRUKTYWNA KONTYNUACJA

Komunistyczny reżim upadł  w Czechosłowacji 29 grudnia 1989 roku, a Vaclav Havel został prezydentem. Ten wspólny wysiłek, poświęcenie dla sprawy , ryzyko, a przede wszystkim wspólnie tworzone plany nie mogły być „pozostawione na granicy”! To był  kapitał, który należało przełożyć na budowanie nowych relacji pomiędzy naszymi narodami.

Wycofywanie wojsk sowieckich

W lutym 1990 roku Czechosłowacja podpisała ze Związkiem Sowieckim porozumienie o wycofaniu wojsk. Układ zjednoczeniowy Niemiec zawierał   deklarację o wycofaniu wojsk z b. NRD w terminie do końca roku 1994. Natomiast Polska od 15 listopada 1990 roku, podejmując z Sowietami rozmowy, natrafiała na”ścianę”!  Strona sowiecka unikała poważnego podejścia do rozmów, a na koniec zasugerowała, że takie rozmowy będą możliwe dopiero po wycofaniu wojsk z NRD. Z tonu prowadzonych rozmów oraz zachowania można było wnioskować, że strona sowiecka tak naprawdę nie zamierza wyprowadzać się z Polski.
W odpowiedzi na to 15 styczniu 1991 roku Polska zamknęła granicę z Niemcami dla sowieckich transportów wojskowych. W zaistniałej sytuacji  Sowieci rozważali siłowe przełamanie blokady, transport morski, by w końcu zdecydować się na projekt tranzytu przez Czechosłowację. Szybko udało im się uzgodnić umowę z kolejami czeskimi na transport wojsk, za olbrzymią kwotę 6-8 mld DM. Czarny scenariusz się urzeczywistniał,   Sowieci obejdą blokadę i pozostawią swoje wojska w Polsce!
Pod nieobecność ambasadora RP w Pradze, zastępował go, pełniący funkcję charge d’affaires, Mirosław Jasiński.  To na nim spoczął cały ciężar   powstrzymania niekorzystnego dla polskich racji biegu wydarzeń. Jego znajomości i udział w granicznych spotkaniach okazały się teraz  wręcz niecenione. W czeskiej Kancelarii Prezydenta, polski punkt widzenia szybko  znalazł sojuszników, zwłaszcza u Kanclerza Karla Schwarzenberga i doradcy ds. Zagranicznych Aleksandera Vondry. Oni rozumieli, że pod względem strategicznym,  wycofanie sowietów z Czechosłowacji  przy pozostawieniu jednostek z bronią nuklearną po polskiej stronie granicy niewiele zmienia sytuację. Byłoby to tylko nieznaczną kosmetyczną  zmianą! Ale decyzja w tej kwestii należała do czeskiego rządu, a tam przeważał ekonomiczny punkt widzenia! Co najmniej 6 mld w tamtych czasach!
W maratonie spotkań odbytych wówczas przez Mirka kluczowe okazało się spotkanie w piwnym barze, w którym uczestniczyły cztery osoby: polski charge d’affaires, minister spraw wewnętrznych rządu federalnego Czechosłowacji Honza Langoš i jego zastępcy: Honza Ruml i Petruška Šustrova. Wtedy i tam, minister Langoš zadecydował, że MSW przejmie rolę promotora tej sprawy na forum Rządu. Połączenie siły Kancelarii Prezydenta (oczywiście za aprobatą prezydenta Vaclava Havla) i MSW spowodowało, że na początku lutego odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Państwa na którym problem został zreferowany przez wiceministra Jana Rumla.
Efektem była decyzja o przyłączeniu się Czechosłowacji do polskiej blokady granicy z Niemcami dla tranzytu wojsk. Był to największy przejaw solidarności czechosłowacko-polskiej od upadku reżimu komunistycznego. Gdyby wówczas rząd Czechosłowacji wyraził  zgodę na tranzyt, to Polska prawdopodobnie zostałaby krajem, z którego ZSSR nie wycofało by swoich wojsk (jak z Naddniestrza!).  Ta decyzja diametralnie zmieniała sytuację, bo wycofanie wojsk z Polski stawało się teraz problemem Niemiec i gwarantów zjednoczenia tego państwa.
15 lutego 1991 na spotkaniu w Wyszechradzie,  rządy Polski, Czechosłowacji i Węgier uznały za konieczne szybkie rozwiązanie Układu Warszawskiego, wskazując jako pierwszy możliwy termin 1 kwietnia 1991 r.

Kilka dni po tym spotkaniu  odbyła się czwarta runda rokowań polsko-sowieckich już w zupełnie innej atmosferze, wówczas zapadła decyzja o wyjściu wojsk z Polski nie później niż do końca 1993 roku!!!

Czasopismo „Ziemia Kłodzka”

Dużą rolę w budowaniu dobrych relacji pomiędzy Polską a Czechami   odegrał ten wydawany w Nowej Rudzie periodyk. Była to inicjatywa Komitetu Obywatelskiego Ziemi Kłodzkiej i członków SPCz. W początkowym okresie pismo redagowane było przez  Stanisława Łukasika i  zespół: Mirosław Awiżeń, Jerzy Jakubaszek, Marek Kulpa, Warcisław Martynowski, Stanisław Tomkiewicz, Leszek Woźniak, Tadeusz Wrona, redaktor techniczny: Julian Golak, redaktor graficzny: Zdzisław Kretowicz.

Pismo było nastawione na  budzenie świadomości regionalnej, inspirowanie do budowania samorządności,  zachęcanie do aktywności obywatelskiej oraz zaangażowanie się w walkę wyborczą po stronie komitetów obywatelskich.
Równolegle rozszerzał się udział problematyki polsko-czeskiej,  która stała się na tyle rozległym nurtem, by pismo stało się jakby barometrem tego co dzieje się na pograniczu!
Były tam relacje z wszystkich ważniejszych wydarzeń w kontaktach przygranicznych: zjazdy SPSC,  konferencje i spotkania samorządów przygranicznych, problematyka społeczna i kulturalna, zwłaszcza obszerne relacje z Polsko-Czeskich Dni Kultury Chrześcijańskiej, sączono wiele wiedzy historycznej , niekończące się starania i wręcz walka o otwarcie przejść granicznych,  snuto również plany rozwojowe, zwłaszcza dotyczące odbudowy, zerwanych przez lata komunizmu,  powiązań transgranicznych zarówno drogowych jak i kolejowych, wiele pisano na temat rozwoju turystyki przygranicznej.
Początkowe przekłady z czeskiego i na czeskie wykonywane były przez kolegów redakcyjnych (Marka Kulpę i Adama Kwasa), by osiągnąć  profesjonalizm po przyjściu do zespołu Karela Hrubego. Późniejsze pozyskanie takich autorów jak Petr Posledni  i Vaclav Burian wyniosło czeski dział pisma na wysoki poziom.

Zjazd w Bielicach

(W lutym Jarek Broda dał mi 200 dolarów i powiedział: kup dwie lub jedną świnię, załatw wyroby no i picie bo będzie zjazd.)

3-4 marca 1990 roku odbyło się pierwsze legalne spotkanie polskich i czechosłowackich byłych opozycjonistów, a wówczas już pretendentów do władz państwowych i samorządowych.
W tym czasie stosunki polsko-czechosłowackie zatruwały najbardziej: projektowana elektrownia w Stonavie i kwaśne deszcze w Sudetach (m.in.  powodowane przez elektrownie Praskacka i Chvaletice). Nie zapomniany jeszcze nasz udział w pacyfikacji Czechosłowacji w 1968 r. A  nieliczne  przypadki współpracy były sekowane przez centralne władze. Granica była „żelazną kurtyną”, a my byliśmy do siebie „odwróceni plecami”!
To wszystko trzeba było zmienić i zacząć realizować przemyślenia, które powstały w trakcie granicznych spotkań.
60 osób pracowało w grupach tematycznych: ekologia, współpraca kulturalna i turystyka – przejścia graniczne, (współpracę gospodarczą odpuszczono z powodu braku regulacji prawnych przystających do nowych uwarunkowań). Przyjęte wówczas ustalenia sygnowały następujące osoby:
Drahomira Fajtlova, Čestmir Klos, Vladimr Šebak, Petr Uzel, Wojciech Król, Janusz Lignarski, Warcisław Martynowski, Mieczysław „Duczin” Piotrowski. Powstał materiał bazowy dla tych, którzy  będą tworzyć nową rzeczywistość po ponad pół wieku niewoli.

Lech Wałęsa przysłał list do uczestników spotkania i swojego wysłannika, z którym omówiono szczegóły planowanego w Karkonoszach spotkania Havel-Wałęsa.
Wydano Oświadczenie Solidarności Polsko-Czechosłowackiej w sprawie zjednoczenia Niemiec. Zaplanowano następne spotkanie, w którym mieli wziąć udział przedstawiciele samorządów z polskiej i czeskiej strony granicy oraz organizacje pozarządowe. Na wniosek przewodniczącego Obcanskeho Forum Nachod  Vlastimila Schuberta na miejsce konferencji wybrano miasto Nachod.

(Po zakończeniu zjazdu Dada Fajtlova zatrzymała się u nas w Lądku i w rozmowach wciąż wracała do tego, że my tak godnie ugościliśmy Czechów, że aż jej wstyd za rodaków, którzy prawie z pustymi rękami przyjechali, ugościli się i pojechali. Ja ją pocieszałem, że to nie ważne, ważne że powstały wspólne ustalenia, które jak się później okazało bardzo pomagały samorządowcom w budowaniu współpracy przygranicznej.)  

Spotkanie Wałęsa – Havel w Karkonoszach

17 marca 1990 roku, z inicjatywy SPCz, doszło do spotkania prezydenta Vaclava Havla z przewodniczącym NSZZ Solidarność Lechem Wałęsą, które odbyło się w Karkonoszach, w schronisku Špinlerova Bouda. To spotkanie wówczas dla Polaków, Czechów i Słowaków miało wielkie znaczenie symboliczne. Przywódca Ruchu, który doprowadził do upadku komunizmu w Europie Środkowej, spotykał się z nieformalnym przywódcą opozycji będącym świeżo wybranym prezydentem Federacji Czechosłowackiej.
Jak wspomina jeden z tłumaczy, Wałęsa mitygował się tym, że jest tylko przewodniczącym związku zawodowego, na to Havel go pocieszał „nie martw się Lechu ty też zostaniesz prezydentem!” (22 grudnia 1990 to proroctwo się spełniło).

Wizyta Petra Pitcharda na Ziemi Kłodzkiej

SPCz była inicjatorem i współorganizatorem wizyty premiera Rządu Federalnego Republiki Czeskiej na Ziemi Kłodzkiej. Petr Pitchard w towarzystwie ambasadora  Republiki Czeskiej w Polsce, Markety Fijalkovej,  28 kwietnia 1990 r. złożył  wizytę odwiedzając: Kłodzko, Wambierzyce i Kudowę-Zdrój. W Kudowie odbyło się spotkanie, na którym premier odniósł się do propozycji wznowienia małego ruchu granicznego, przygotowanej przez SPCz i Obcanske Forum. Poinformował on, że rząd republiki nie przyjął tej propozycji, bowiem kwestia przekraczania granicy nie może być rozpatrywana w oderwaniu (od szerszego kontekstu tj.) od czynników, które generują ten ruch. Należy to opracować na nowo w pakiecie, do którego wejdą takie zagadnienia jak: wymiana kulturalna, współpraca gospodarcza terenów przygranicznych, rozwój turystyki przygranicznej oraz ochrona środowiska. Rząd republiki zadeklarował dobrą wolę, ale takie są niezbędne wymogi do podjęcia stosownych decyzji.

Festiwal Teatralny „Na Granicy” (od 2004 „Bez Granic”)

Jego głównymi inicjatorami byli Jerzy Kronchold (po stronie polskiej) i  Jakub Matl (po stronie czeskiej). Następnie zaangażowali się w jego  organizację: Wacław Janikowski, Jerzy Herma i  Gertruda Chovanikova.
Pierwsza edycja festiwalu w 25-26 maja 1990 r.  była poświęcona sztukom Vaclava Havla, a zaprezentowały się na nim teatry z Bielska-Białej, Cieszyna, Brna, Krakowa, Poznania, Pragi i Wrocławia.

Spektakle odbywają się w Teatrze im. A. Mickiewicza w Cieszynie i w Tešinske divadlo w Czeskim Cieszynie.

Festiwal odbywa się cyklicznie na jesieni, towarzyszą mu konferencje naukowe poświęcone problematyce teatralnej,  wystawy fotografii, plakatu, projektów scenicznych i kostiumów.

Polsko-Czeskie Dni Kultury Chrześcijańskiej „Bądźmy Rodziną”

Pomysł Juliana Golaka by organizowane przez KIK-i  Dni Kultury Chrześcijańskiej przenieść na obszar pogranicza wydawał się wręcz  karkołomny. Latem 1990 r., już z gotową koncepcją, przeprowadzono rekonesans (J.Golak, W.Martynowski, T. Bazała, B. Sobótka) po czeskiej stronie: od Broumova (ks. Norbert Zeman) po Pragę ambasador RP Jacek Baluch, prowincjał dominikanów ks. Dominik Duka (obecny prymas Czech). Spotkało się to z zainteresowaniem, ale i niedowierzaniem, że to się może w Czechach udać, ale szczerze życzono nam powodzenia.
Po stronie czeskiej pozyskaliśmy nadzwyczaj cennego partnera, starostę Broumova Tomasa Kocickę, który „rozruszał” stronę czeską.
We wrześniu 1990 r. ruszyła pierwsza edycja Dni, realizowały je  następujące pary miast:  Nowa Ruda – Broumov,  Lądek-Zdrój – Javornik,  Mieroszów – Mezimesti. Julian podkreślał, że celem Dni jest „Zmiana granicy na pomost łączący oba narody” poprzez wymianę  kulturalną: koncerty, wystawy, plenery artystyczne, wieczory poezji, a także spotkania   grup zawodowych. Organizowane są młodzieżowe wyścigi kolarskie, biegi przełajowe dla dzieci i młodzieży. Kluczowym wydarzeniem jest konkurs wiedzy o Polsce i Czechach.

Powstanie Grupy Wyszehradzkiej

15 lutego 1991 r. na spotkaniu prezydentów: Polski – Lech Wałęsa, Czechosłowacji – Vaclav Havel, Węgier – Josef Antall, powołano nieformalne zrzeszenie, początkowo trzech, a po rozpadzie Czechosłowacji w 1993 roku czterech, państw. Głównym celem jaki sobie wówczas postawiono była rozwiązanie Układu Warszawskiego, wyjście z RWPG i ze strefy rubla oraz współpraca w dążeniu do wejścia do UE i NATO.

Konferencja w Nachodzie

18 maja 1991 roku  odbyła się  pierwsza polsko-czeska konferencja samorządowa,”Konferencja Regionalna, Broumov – Kłodzko – Nachod” (tu należy przypomnieć, że wybory  samorządowe w Polsce odbyły się 27 maja 1990 r. a w Czechosłowacji 23-24 listopada 1990 r.) Ciężar techniczny organizacji konferencji wziął na siebie przewodniczący Powiatu Nachod – pan Jaroslav Podolski, a organizacyjno-merytoryczny: SPCz – strona polska i czechosłowacka, Občanske Forum Nachod oraz  Komitet Obywatelski Ziemi Kłodzkiej, głównie: Jiři Talafant, Jaroslav Rohulan, Vlastimil Schubert, Petr Uzel, Teresa Bazała, Marek Kulpa, Adam Kwas, Warcisław Martynowski.
My decydowaliśmy, kto weźmie udział w tej konferencji, bo tylko stempel  współpracującego z nami OF  Nachod  na zaproszeniu, umożliwiał przekroczenie granicy. Dążyliśmy do tego, by jak najliczniejsza reprezentacja samorządowców pogranicza uczestniczyła w tym spotkaniu.

Po latach warto  przytoczyć fragment  deklaracji wstępnej przyjętej przez konferencję:

„Usiłujemy usunąć szereg negatywnie działających barier, które zaistniały między naszymi narodami, zaaplikowane przez reżim totalitarny i które w wielu przypadkach ewoluują w nowych warunkach lub umacniają swoje pozycje. Odmawiamy akceptacji dla trwającej nadal nieprzepuszczalności polsko-czechosłowackiej granicy, dla przepisów ograniczających rozwój lokalnego handlu przygranicznego, dla licznych, oficjalnie głoszonych uprzedzeń. Jesteśmy przekonani, że istotą przyszłego rozwoju jest samorządność regionów i miejscowości, dokładnie tak samo jak wolna, nieskrępowana aktywność ich obywateli. Warunki życia na odpowiednim poziomie musimy tworzyć przede wszystkim sami!”

Konferencja przyjęła wnioski końcowe komisji problemowych:

Relacje przestrzenne. Najważniejszym wspólnym zadaniem jest opracowanie  studium koordynacyjnego rozwoju  pogranicza  w celu rozwiązania wzajemnych problemów i określenia priorytetów.

Turystyka. 1/zwiększenie ilości przejść granicznych, 2/stworzenie zintegrowanej i logicznej sieci szlaków na obszarze przygranicznym obu stron, 3/wydanie map dla w.w. obszaru.

Ekologia. Redukcja emisji gazów powodujących „kwaśne deszcze” z elektrowni, rozbudowa sieci monitoringu, wspólne działania ochronne terenów szczególnie wartościowych przyrodniczo po obu stronach granicy.

Było to  płynne przeniesienie wspólnych  inicjatyw z pogranicza  na demokratycznie wybrane władze i organizacje pozarządowe, które miały się wówczas skupić  na takich zagadnieniach jak: priorytetowe przejścia graniczne, rozwiązanie spornych kwestii ekologicznych, współpraca kulturalna i gospodarcza, praca nad studium koordynacyjnym rozwoju pogranicza polsko-czeskiego i innych. Na  poziomie rządowym był to głównie „spadek” po Układzie Warszawskim i RWPG, od którego honorowo trzeba się było uwolnić oraz współpraca w dążeniu do wejścia do NATO i UE.
Należy podkreślić, że nigdy w naszej historii spotkania graniczne nie miały tak pozytywnego przełożenia na kształtowanie się współpracy z sąsiadującym państwem i na budowanie z nim dobrych relacji!

Warcisław Martynowski

Źródła:

Wywiad, Mieczysław Piotrowski, listopad 2006, maj 2007
Wywiad, Mirosław Jasiński ,wrzesień 2010, listopad 2014
Wywiad,  Miroslav Odložil, sierpień 2010, lipiec 2012, listopad 2014
Wywiad, Jan Mroczkowski, maj 2006, październik 2014
Wystąpienie Zdzisława Dumańskiego i Mirka Odložila na Konferencji: Szlak Kurierów Solidarności Polsko-Czechosłowackiej w Kłodzku, październik 2011
Holubař P.- Ceska Skupia Přeneseču dokumentu do Polska, Zlin 2011
Majewski G. – Solidarność Polsko-Czechosłowacka we Wrocławiu
Blažek Petr – Dejiny Polsko-československe Vztahy československe a polske opozice letach 1976-1989
Kamiński Ł., Blažek P., Majewski Grz. – Ponad granicami. Historia Solidarności Polsko-Czechosłowackiej
Blažek P., Kamiński Ł., Majewski G., – Solidarność Polsko-Czechosłowacka, 1981-89
Kaminski Ł.- Encyklopedia Solidarności
Grajewski A. – Kilka wspomnień o działalności SPCz na Podbezkidziu w okresie 1988-89 (Solidarność Podbezkidzia, 1989 nr 117)
XXV lat Solidarności Polsko-Czesko-Slowackiej. Szlak do Wolnosci” pod redakcją Miroslawa Zalewskiego, 2006
Petr Pospichal-Jak jsem navazoval kontakty s Polaky, konferencja: Solidarność Polsko-Czesko-Słowacka w latach 1981-2014,Cieszyn 05. 06. 2014
Anna Morawiecka-Wschodnioeuropejska Agencja Informacyjna